Płód nadchodzącego dnia kopie!dodane: 2007-10-05 23:55:30 ostatnia zmiana: 2007-10-06 00:09:47 Dzisiaj dzień histeryczno-depresyjny... Moje demony wróciły... Cradle of Filth - The Foetus Of A New Day Kicking
Nie wiem nawet, jak opisać, co się ze mną ostatnio dzieje. Mam ochotę zamknąć bloga, skończyć wreszcie tą farsę... I`m back!!!dodane: 2007-10-01 23:04:54 ostatnia zmiana: 2007-10-01 23:04:54 Z powrotem w normalnym wirtualnym świecie!!! ;) Aklimatyzacja przebiegła pomyślnie, ostatnie pół roku wydaje mi się teraz snem, pięknym, bezowocnym snem, po którym nie pozostał żaden ślad... Mimo wszystko, wolałabym jeszcze troszkę pośnić. Napiszę coś konkretniejszego, jak się trochę nacieszę wirtualną rzeczywistością. :* Time to say goodbye...dodane: 2007-09-24 20:58:04 ostatnia zmiana: 2007-09-24 21:03:40 Dziś miałam urwanie głowy, no może nie dosłownie, bo jeszcze jestem w jednym kawałku, jednak kilka razy miałam wrażenie, że tracę głowę, a to za sprawą fantastycznej i całkowicie absorbującej czynności pt. "PAKOWANIE". Zjawisku temu towarzyszyło równie fascynujące SPRZĄTANIE. Jutro w południe wyruszam z powrotem do domu, a droga będzie długa i męcząca;) Wpadłam tylko na chwilkę, żeby wstukać kilka słów pożegnania, zanim moje stanowisko komputerowe zostanie rozłożone na czynniki pierwsze. Nie mam zielonego pojęcia, kiedy będę miała najbliższą okazję napisać jakąś notkę tutaj. Jest to niestety zależne od tego, jak szybko będę w stanie załatwić i opłacić sobie ponowne podłączenie internetu. Na wszelki wypadek życzę wszystkim miłego tygodnia! Na pożegnanie jeszcze piosenka w specjalnej wersji. Dla pana Molko, była ona chyba symbolem wewnętrznych przemian i reformy, wydaje mi się jednak, że pasuje również do tej sytuacji ;)
Wszystkiego najlepszego dla małej Wiktorii!
Zakochałam się w tym maleństwie :) Prawda, że wygląda jak aniołek? Ostatni dzień lata...dodane: 2007-09-22 21:04:43 ostatnia zmiana: 2007-09-22 21:37:46
Wracam po krótkiej przerwie. Jestem ostatnio trochę zakręcona. Już mam typowe objawy Reisefieber ;) Zaczynam jednak patrzeć na przyszłość trochę bardziej optymistycznie, po części za sprawą fantastycznej kumpeli, która starała się mnie zmotywować. (Dzięki Alex) Cieszę się, że ktoś jeszcze wierzy chociaż troszkę we mnie:) Nie mam pojęcie, co z tego wyjdzie, ale zabrałam się wreszcie za zaległe sprawy, w szczególności za tą SPRAWĘ. Co prawda nie posunęłam się jeszcze ani o krok dalej, ale już sama przymiarka to w moim wypadku dość dużo... Notka organizacyjnadodane: 2007-09-19 23:54:04 ostatnia zmiana: 2007-09-20 00:03:48 Ponieważ ostatnio strasznie przynudzam, dziś będzie bardzo krótko i rzeczowo. Ostatnio skubałam troszkę nad moim biednym blogiem... Nie mogę odżałować, że nie ma tu za dużych możliwości zmiany i tworzenia szablonów. 1. Zamontowałam odtwarzacz na stronie, postaram się zmieniać co jakiś czas muzyczę i życzę miłego słuchania ;) Ja zmykam oglądać "Desperację" w TVP2 na podstawie Kinga! Miłej nocki! Wyczekiwanie...dodane: 2007-09-18 23:41:10 ostatnia zmiana: 2007-09-18 23:53:08 Pogoda dnia dzisiejszego mnie dobija... Szarość, deszcz, senność. W sumie idealne warunki, żeby się rozkleić...
Jasne są dni i wypełnione bólem
Dzień wyjazdu zbliża się... Poniedziałek? Wtorek? Jakoś tak... więc w najlepszym wypadku mam jeszcze tydzień. Czuję, jak powoli zamieniam się w kłębek nerwów. Ostatnio chyba znowu zaczynam się nad sobą użalać, stanowczo za dużo myślę, a za mało robię... Nawet na lekturce za bardzo się skupić nie potrafię. Przeczytałam już co prawda "Danse Macabre" i kończę Kingowe opowiadania, ale nie wiem, ile mi z tego w pamięci zostanie. Nie umiem też realizować moich codziennych planów - obserwuję tylko jak piętrzą się przede mną niezałatwione sprawy... No i wisi jeszcze nade mną ta najważniejsza SPRAWA, od której wciąż uciekam. Za dużo myślę...dodane: 2007-09-16 22:17:31 ostatnia zmiana: 2007-09-17 02:07:15
Zdyszany szept zegarka, pęknięte lustro słowa Sen; bezsenność rytmiczna, czternastosylabowa Z cezurą na skurcz serca: śmierć, która sercu śpiewa. Ale nie Tobie śpiewa.- Czyś wiedział, że gdy nawet Zaśniesz nie zżują mi Cię mrówki minut, że zaklnę Śmierć tak, że w rym wkręcona w klatce tercyny skona? Rafał Wojaczek Nie jestem Jezusem...dodane: 2007-09-15 23:10:14 ostatnia zmiana: 2007-09-16 00:14:18 Buszując w sieci znalazłam informację na temat starych znajomych – Apocalyptica wydaje nową płytkę! Dzieło ma pojawić się w sklepach 17. września i nosić tytuł „Worlds Collide”... Ponieważ dawno o nich nic nie słyszałam, z zapałem zaczęłam szukać dalszych tropów. Ciekawość moją pobudził dodatkowo fakt, że na pierwszy singiel wybrali „ I`m Not Jesus” wykonany wspólnie z Corey’m Taylor’em. W pierwszym momencie myślałam, że będzie to cover Ramonsów, myliłam się jednak <może na szczęście>.
Nie mogę niestety ukryć, że jestem nieco rozczarowana tym, co na pierwszy ogień rzucili nam Finowie... Jak na mój gust, czegoś brakuje tej piosence. Może za mało Apocalypticy w Apocalyptyce, brak charakterystycznego brzmienia, nie słychać też wpływów Slipknot`a, sam utwór wydaje mi się zbyt... zwyczajny... Postanowiłam dać im jednak szanse... Może się przekonam i zmienię zdanie. Poczekam na całą płytkę, tym bardziej, że podobno ma być na niej duet z Till`em Lindemann`em. ...even jesters cry...dodane: 2007-09-13 23:28:10 ostatnia zmiana: 2007-09-14 00:33:06 Nic szczególnego się nie dzieje w tym moim „barwnym” życiu... prawda, że na nic nie mam czasu, ale nie mam też o czym pisać. Powinnam szykować angielski dla uczennicy, ale nie bardzo mi się chce... Wolałam wejść tutaj, chyba się już zadomowiłam. Od kiedy piszę bloga, mam jakby jaśniejszy umysł i lepszy humor, bo bilans dzienny wychodzi na plus. Poza tym coraz częściej rozmyślam o Powrocie Do Domu. Jakoś ta wizja nie napawa mnie szaleńczą radością, jak jeszcze kilka miesięcy temu... Oczywiście tęsknię, chcę zobaczyć dziadków i przyjaciół, ale poza tym to chyba już niczego mi nie brak. Jest jeszcze kwestia moich ambicji i oczekiwań – sama nie umiem sobie tego wytłumaczyć - czuję się tak, jakby ktoś zamknął przede mną przyszłość. Oczywiście nie jest to nowe wrażenie, ale ostatnio odczuwam je mocniej... Mocniej z każdą chwilą, która zbliża mnie do powrotu.
Zdobyłam ostatnio koncert Marillionka - Recital of the Script! Nie spodziewałam się, że ich koncerty były takie dynamiczne, wręcz żywiołowe. Fish sprawił, że występ zamienił się w prawdziwe widowisko. Odnoszę wrażenie, że wkładał w swoją pracę kawałek duszy i mnóstwo emocji. Chyba już kiedyś o tym wspominałam. Urzekający był nie tylko jego fantastyczny, emocjonalny, a czasami nawet histeryczny śpiew... Było tam też sporo ciekawych pomysłów „dla oka”. Nie spodziewałam się makijażu i rekwizytów, które genialnie uzupełniały stronę wizualną. Nawet teatralne gesty, które na początku mnie śmieszyły, w pewnym momencie mnie porwały... To co zdawało mi się sztuczne, stało się prawdziwe - pomogło zrozumieć emocje. Jedynasty wrześniadodane: 2007-09-11 21:20:36 ostatnia zmiana: 2007-09-11 21:43:12 Reklamy politycznedodane: 2007-09-10 22:06:20 ostatnia zmiana: 2007-09-11 02:00:12 Czy polityka to produkt, który trzeba reklamować? Jeśli tak, to mam dalsze pytania... Jak daleko można się posunąć reklamując partię? Czy politycy uważają całe społeczeństwo za bandę idiotów? Nie ma w tej reklamie żadnych informacji dotyczących partii LiD. Jak to jest możliwe? Czy mam wybrać tą partię tylko dlatego, że nie należą do niej pewni politycy? Nie powiedziano ani słowa o tym, jacy politycy do niej należą! Nie ma idei, nie ma programu – zero informacji. Dla mnie ta reklama jest kwintesencją chamstwa i ciemnoty. Przypomina mi to kupowanie samochodu obojętnej marki, byle tylko to nie był „maluch”... Druga reklama wcale nie jest lepsza... Nie wiem, kto z Was chciałby zobaczyć swoje najgorsze fotki w telewizji. Założę się, że politykom LiD-u zdarzały się podobne ujęcia. Może kiedyś ktoś odważy się porównać. Jednocześnie narzucono widzowi następne – równie idiotyczne kryterium wyboru – wygląd...Znowu zero informacji, a ja bardzo chciałabym się dowiedzieć, jakie są mocne strony tej partii i w czym ona jest lepsza od innych... Oczywiście to tylko moje subiektywne zdanie dotyczące owych reklam i nie traktujcie tego jak wypowiedzi politycznej, bo o polityce dyskutować nie chcę. Lalalalala Disco Polo gra...dodane: 2007-09-08 23:57:55 ostatnia zmiana: 2007-09-09 00:49:30 Byłam na imprezie dożynkowej - pierwszy raz w życiu... Wyglądało to bardziej jak dyskoteka szkolna. Wiekowo wszystko się zgadza - chyba byłam tam najstarsza i za stara co najmniej o dyszkę. Co prawda był DJ i specjalne oświetlenia, ale... Na początku myślałam, że to nie stroboskopowe blaski, a kręgi piekła dantejskiego się przede mną otwierają;) <szczególnie gdy scenerii grozy dodały dźwięki Ich Troje, Stachurskiego itp.> Drugi raz nie zjawię się na podobnej imprezie, ale nie żałuję. Byłam w fajnym towarzystwie, które nie dało mi siedzieć z boku i się nudzić. Mimo, że nadal czułam, że do nich nie pasuję, nie zostałam zepchnięta na margines. Nawet została mi zadedykowana jedna piosenka - Kombii "Pokolenie"... Może to była jakaś aluzja do mojego wieku? ;) <hehe>
Coś zupełnie z innej beczki <na szczęście> ;) Nowy singielek Foo Fighters!!!
Jestem zauroczona i już nie mogę się doczekać całej płytki... Podobno ukaże się 25 września. Einsamkeitdodane: 2007-09-07 23:54:24 ostatnia zmiana: 2007-09-08 00:45:04
EinsamkeitIch schreibe meine eigene Geschichte Und lebe nur noch nebenbei Ich bin der einzige der mich bemerkt Und all die Stimmen die zu mir sprechen Sind nur die Echos meiner Sehnsucht Machtlos begegne ich der Einsamkeit Und machtlos zeige ich ihr mein Gesicht Zerfallen in tausend Stücke Krieche ich in tausend Richtungen Und halte deine Hand nicht fest genug In falsche Träume mich geflüchtet Auf besetzte Plätze mich gesetzt Suchte ich die Herrlichkeit der Zweisamkeit Und fand nur die lächerliche Einsamkeit Tilo Wolff Mogłabym się podpisać pod tym tekstem... <niestety nie mogę, prawa autorskie zabraniają;) a mam na to ochotę, od kiedy poznałam ten cudowny utworek> Twierdzenie, że wszystko się zmienia jest w moim wypadku nieprawdziwe. Cóż, taki już mój los... Holy Diver?dodane: 2007-09-06 23:52:24 ostatnia zmiana: 2007-09-07 14:28:49 Dzisiaj nie zajmowałam się kronikami, nie miałam korków - laba! Odzyskałam mojego nieszczęsnego, przetrzymywanego laptopka - oczywiście nie chodzi i brak całego oryginalnego oprogramowania, ale sukcesem jest już, że mi go oddano... Dobry zwyczaj nie pożyczaj. Drugi raz nie dam się już namówić. Tak to już jest, że rodzinie się generalnie ufa, ale to było przegięcie... Najbardziej przeraża mnie, że jeśli nie odzyskam programów, będę musiała się o nie wykłócać... Nie potrafię ani atakować ani się bronić - zawsze staram się siedzieć cicho, a potem się dziwię, że mi ludzie na głowę włażą... Jeśli szukacie czegoś na poprawę nastroju, proponuję Killswitch Engage "Holy Diver" <oczywiście odradzam ten cover fanom Dio;)>. Trzeba mieć trochę dystansu i poczucia humoru... Mnie sam teledysk dosłownie rozbroił! Najbardziej podoba mi się królowa ;)
|
|